Wszystkie moje zabawowe wideoprodukcje trzymam na kanale youtube.com/mKczK, okazyjnie wrzucałem też pojedyncze klipy na inne serwisy np. video.google.com, metacafe.com, wrzuta.pl a nawet niemiecki clipfish.de ale nigdy nie było żadnej różnicy jakości – oryginalny plik zmieniał się w zamazany flashowy filmik z płaskim dźwiękiem. Dlatego też m.in. ostatnia „Aria Rokity” była krytykowana za niezrozumiałość słów – jakbym się nie starał o dobrą dykcję, to jutubowa przeróbka strasznie miętoliła głoski.

Dziś trafiłem na prowadzony przez Agorę serwis klipsy.pl, wrzuciłem eksperymentalnie mojego skacowanego Jasia R. w kapelutku i jestem zaskoczony jakością, zarówno obrazu jak i dźwięku! Normalnie szok zobaczcie sami. A Panowie z google inc. poprawcie się.