Dość naśmiewania się z Czechów. Czas na Rosję! Wobec ogromnej popularności „Józka z Bagien” zastanawiam się, kiedy internetowa publiczność odkryje stary repertuar rosyjski i pozna czar wylewnej, słowiańskiej duszy. Mam pierwszą ryzykowną propozycję: piosenka „Mużskoj rozgowor” czyli „Męska rozmowa” Marka Bernesa. Oryginalny, archaiczny „teledysk” z dorobionym polskim tekstem zamieściłem tutaj. Wczoraj natomiast nagrałem domowy cover, nazwany „songiem zgorzkniałych singli”, bo przecież słowa tej piosenki ilustrują jak mało które los tysięcy starzejących się w samotności polskich mężczyzn.



Nagrywane „na żywca” w ciasnej kuchni. Możecie wreszcie zobaczyć w całej okazałości Emila Wilczka, czyli pianistę-geja z którym nagrałem m.in. Qantatę, Ostatnią niedzielę czy też Tańczące Eurydyki, w którym to kawałku Emil dodatkowo popisał się swoim androgynicznym wokalem i wyrecytował wiersz Tomaszka Pułki.