„Produkcja”  zakończona i wysłana.  Niestety regulamin konkursu zabrania wcześniejszej publikacji klipu w internecie, więc jeszcze nie ma go na youtube. Dlatego tylko kadr z filmu i tekst.



CANIS INFERNALIS
Wiersz do muzyki Charlesa Gounoda

rozkrusza mnie twoja kibić i kapuściane pole
więc może choć kosmyk łyka
magnoliowa nadzieja na posmyranie
czy bezsens całej bessy zakończyć inaczej
że nocą zabulgocą salwy wilkołacze

- słuszność słów termitów i krów
łatwopalny polny motyl
z żądnym keszu kaszalotem
kręcą od wieków działa klub
żółta woda siódme poty
kto mnie wzywa po tym jak
na piedestał pan tu nie stał
kopsnął ktoś doniczkę jeżyn
a gdy pies zapytał: how
diabła w nim nie rozpoznał
karnie daję się oswajać
w mężnych ciałach
więc w podgardlach wykrawajcie
garaż na kwas

kwas balanga kosmos bielmo
mała bieda wielkie inferno
a nad ranem wilga skrzeczy
mizogynię da się leczyć

- szatan gra w reklamie mentos light
karminowy krem na zgagę
dzierży w herbie jak mick jagger
ostatni kupon łokciem ssie

to może król fajansu pójdzie na układ
i zechce abym wyhaftował mu swój monogram
na serwetce
pod zasuszoną rybą
plus dopisek: wiosna trwa  
mam marzenie że na krawężniku
łamiąc się na baczność
kucając jak koń
da mi serce nieudaczność
najkraśniejsza z dam

damo z piaskiem, damo z miarką
dla nas śpiewa dewon i karbon,
miód, zakąska chrystus i gaz
panno z gwiazd powąchaj mój garb