Przed chwilą chciałem pokazać Pułce flimik z notki poniżej, a tu… klops i taki właśnie napis. Oż cholera, przyznam się – że też mną lekko wstrząchnęło, jak  zobaczyłem popisy tych germańskich kabareciarzy i  publiczność zdegustowaną żartami z rodziny Fritzlów, którym szołmeni sugerowali założenie zespołu na wzór Kelly Family. Przez moment miałem ochotę zgrać filmik i dodać polskie napisy ale zrezygnowałem. Było za dużo czysto niemieckich, mało zrozumiałych odniesień. A teraz żałuję, oj jak żałuję. Byłby to przecież piękny patriotyczny kompres łagodzący kompleksy rodaków obrażonych na tzw. Polenwitze.

P.S. Znacie najlepszy niemiecki kawał o blondynkach? Nie? No to: Jak zrobić, żeby blondynka miała znowu wąską? Trzeba wsadzić golonkę i wyciągnąć kość.