No cóż… z bólem serca, ale zrezygnowałem z przygotowania jeszcze tej wiosny produkcji pod roboczym tytułem „ukryty grzech” w której miałem wystąpić w roli lubieżnego mnicha. Tak się składa, że wszelkie siły twórcze trzeba skierować na zupełnie inne tereny.