Wpisy z okresu: 7.2008

    No cóż… Polacy nie polubili cydru, dystrybutor zwinął manatki

    A ostatnia beczka właśnie się rozlewa w Nic Nowego.

    Sznurem!

    1 komentarz

    Czytam właśnie na znanym portalu artykuł o rzekomo żenujących reklamach firmy z tradycjami czyli Wojska Polskiego. Odpustowe bilboardy mają być wieszane w małych miasteczkach. Mają? już są! Tak się składa, że już w maju zauważyłem ową reklamę  w Branicach-Zamku, przygranicznej mieścinie na Opolszczyźnie, znanej głównie z ogromnego psychiatryka. Rzeczywiście – byłem w małym szoku i zaraz sfotografowałem:

    Ponieważ mój blog musi trzymać pewien poziom, to aby rozcieńczyć nieco kiczowatość fotki – poddałem ją ambitnej obróbce artystycznej dodając tzw. efekt zapaćkanego obiektywu.

    Oglądając internetowy dziennik telewizji ARD znalazłem migawkę z najnowszego hitu w niemieckim internecie. Spolszczyłem na szybko. No cóż tekst nie jest zbyt skomplikowany, chociaż ciężko oddać po polsku rewolucyjne ist voll gut drauf!

    Sympatyczne prawda?

    W sieci wisi sobie taki, niestety dawno nieaktualizowany blog założony przez pewnego ambitnego niszowego redaktora. Inny, ponoć niezwykle zdolny i fachowy redaktor, o którym ostanio głośno w mediach właśnie z hukiem stracił pracę w „Wyborczej”. Jeśli jeszcze nie zatrudniła go Krytyka Polityczna (patrz tutaj)  to może miłosiernie przygarnie go pewne katolickie wydawnictwo, które wypuszcza takie códa (fragment książki „Dolina Nicości):

    Przy okazji to miód na duszę innego schizującego pisaża Jakuba Żulczyka, który niedawno na swoim blogu tłumaczył się ze stawianych ortów. Niewch się cieszy, że i większym od niego się to zdaża :) 

    Dwóch panów na „Wi”

    kto ich tam wi.


    • RSS