Strasznie się tu poważnie ostatnio zrobiło. Dla poluźnienia atmosfery coś lżejszego. Oto mój najnowszy autorski „teledysk” nagrany wczoraj błyskawicznie z udziałem znanego wam już Emila. Utwór inspirowany zainteresowaniem, jakim cieszą się zarówno prawdziwe jak i fałszywe wołania o pomoc w utracie prawictwa.

oryginalny plik do ściągnięcia: prawiczek.wmv (29,5 mb)

apel prawiczka

mam przypadłość. jeśli też ją masz  a  d
i co wieczór skarżysz się mamusi     G a
spróbuj tak jak ja pokazać twarz      F d
ileż można kompleks w sobie dusić  E7 a

choć przewędrowałem orlą perć
i pozaliczałem szczyty liczne
gdy stuknęło mi stulecia ćwierć
jestem – wstyd to przyznać – wciąż prawiczkiem

mogli już prezydent, poseł, ksiądz
wplątać się w afery rozporkowe
gdy dokoła tafle jezior lśnią
ja nie dałem rady zanurkować

choćby mną pożądań tramwaj trząsł
kołysały sny iluzoryczne
rano, gdy mnie budzi słońca pląs
chwytam na tym się… żem wciąż prawiczkiem
 
nuta rzewna, gitarowy ryf
kruszy serce i zniewala ciało
staram się… i nic. mam w życiu syf.
gdzie docisnąć, żeby zadziałało?

już mówiłem: pora żebyś sczezł
biedny lisku z nieużytym chujem
nagle się wydało – lizał pies!
wszystkich problem mój interesuje

dziwne… żaden pedał, menel, żyd
cudzej nie przykuwa dziś uwagi
tak jak facet, który łyka wstyd
bo coś trzyma z dala go od wagin

gdzież on ma to nieuchwytne coś
co dla płci przeciwnej jest zaporą
patrzcie i zgadujcie: czy ten gość,
to jest jakiś fake? czy może prorok?

i gdy znowu się obróci w proch
smutny koleś z nieużytą pytą 
niech się niesie rozpaczliwy szloch
zawołajcie mu: santo subito!

_____
Piosenka jak widzę cieszy się powodzeniem (pierwszego dnia ponad 7 tys. odsłon). Zapraszam wszystkich nowych fanów do subskrybowania mojego kanału na youtube. Już wkrótce nasza kolejna produkcja, będzie to przeróbka starej katalońskiej pieśni L. Llacha El bandorel w której hmmm… no niestety będę musiał się ustosunkować do tzw. „fenomenu Gracjana”.