Wciąż nie milkną echa mojego prywatnego konkursu na wiersz antylewacki. Ten i ów literacki portalik, a nawet Gazeta Wyborcza publikują jakieś mijające się z prawdą doniesienia. Nie zamierzam ich komentować ani dementować, sprawę uważam za zamkniętą. Oczywiście – cała inicjatywa miała charakter jaskrawego żartu i zważywszy bardzo krótki termin (10 dni) na przygotowanie tekstów, nie spodziewałem się ani masowego udziału ani – powiedzmy sobie szczerze – zbyt wyśrubowanego poziomu prac. Tym bardziej dziękuję uczestnikom, których odzew mimo wszystko pozytywnie mnie, i nie tylko mnie, zaskoczył.

Natomiast na bardzo liczne zapytania, czy mam zamiar nadal kontynuować swoją szlachetną, kulturotwórczą misję – odpowiadam: tak. Tym razem jak najdalej od taniego i prymitywnego politykierstwa. Moja kolejna inicjatywa zowie się: Konkurs imienia Świergotka Drzewnego na wiersz o tematyce przyrodniczej.  

Konkurs ten oficjalnie, ze wszelkimi szczegółami, ogłoszę w marcu 2009 2010. Być może uda mi się wyasygnować większą kwotę na kilka nagród, zdobyć poparcie innych instytucji a może nawet zrobić z tego imprezę cykliczną… nie wiem. W każdym razie konkurs taki na pewno się odbędzie i po to o nim wstępnie informuję, aby chętni zawczasu naostrzyli pióra i wyobraźnię. 


Świergotek drzewny Anthus trivialis, fot. Maciej Kaczka, okolice Narewki, czerwiec 2007.