Kilka szybkich migawek z środowo-popielcowego wieczoru. Na początek „Marynarze zaśpiewali mi o wyspie” czyli jedna z moich ulubionych pieśni A. Wertyńskiego w wersji oryginalnej i „bardzo vintage”:
 

A tu mój nowy partner sceniczny, Tomek Starzyk, któremu rówieśnicy nadali sympatyczną ksywę „pizdeczka”, czyta jeden z moich sprośnych wierszyków. Nie pochwalam co prawda takiego stylu recytacji „a la szkolne kółko teatralne z Kurdwanowa” ale trzeba przyznać że chłopiec ma w sobie wiele uroku: 

Na koniec, jeden z najbardziej zadomowionych w „Lokatorze” lokatorów, Pan Jurek – aktor z Teatru Ludowego, wciela się w postać kaczkowego „młodego buntownika”, cokolwiek by to miało znaczyć…:

Tymczasem na warsztacie – nowy, bardzo aktualny kabaretowy teledysk.