Parodiowanie polityków i podupadłych celebrytów nie jest szczytem poetyckiego i performerskiego wyrafinowania, ale co zrobić kiedy Łukasz Błażejewski wyrzeźbił mi ostanio taką piękną fryzurę z wysokiem czołem. Miało być na Klatę a wyszło na Marcinkiewicza, tyle że z kaczym kuprem. Nie, nie na Pawła Marcinkiewicza, znanego brulionowego poetę, tylko na tego z Londynu, adoratora pewnej „poetki”. Poza tym musiałem wymyślić jakąś rolę dla niedawno poznanej na organizowanej przez Mareckiego imprezie Pod Jaszczurami Margoli Sularczyk. Mój internetowy kabarecik zaczyna taśmowo wypluwać klipy. Oto najnowszy:

empetrójka tutaj

oryginalny plik wmv 15 Mb do ściągnięcia tutaj

boska Isabel
patrz jak w jej oczach polska czerwień lśni i biel
- wczoraj w gumiaczkach dziś w kozaczkach zobacz ej!
tu na obczyźnie żyzne łono Isabel
uświęca cel

moja Isabel
choć nie postawię sztywno włosów swych na żel
na przekór zrzędom wydobędę z pochwy miecz
- a ty co go nie szanowałaś teraz becz!
sztywniakom precz!

chodźmy Isabel
piraniom co nas ranią przytknąć nóż do skrzel
- a ty amorku złym potworkom w dupę strzel
zrobimy super deal i będzie very well

o Isabel
tyś jest jak tlen
gdy słabnie PLN
od wszelkich kraks
uchowa Goldman Sachs
wartości skal
czy komuś żal jest, gdy
diamentów blask
i świeżość bryzy
przepędza w las
zadymę i kryzys
wkręcamy się w raj
więc łyczka daj

- aż po życia kres
pragnę codziennie słyszeć czułe yes yes yes
- pod koniec dnia to umiem nawet ja ja ja
a jak bóg da usłyszysz słodkie da da da
lublu tiebja

____________
Komentarze na witrynach: dziennik.pl  gazeta.pl  tvn24.pl  e-fakt  smog.pl

A tak przy okazji, panie którym podoba się moja balladka informuję, że Margola jest jedynie moją partnerką sceniczną, w realu takiej nie posiadam i jestem otwarty na propozycje. Uprzedzam jednak, że nie pracuję w wielkim banku tylko w małym biurze turystycznym ;))).