Czy Państwo widzą co tam jest napisane w komentarzach w notce poniżej? Mi, autorowi dzieł wychwalanych przez krytykę z prawa i lewa, zarzucił że „że rymowanie moje jest puste i banalne”. Kto? Froński, ten rachityczny rymopisina, którego metafory są głębokie jak cipka makolągwy.

Oto przykład, jego ostatnia pożal się boże przeróbka „Modlitwy o wschodzie słońca” Gintrowskiego.

Nagranie mp3 do ściągnięcia stąd