Wpisy z okresu: 4.2010

    Precedens

    3 komentarzy

    Dość tych gotyckich klimatów. Teraz ma być kolorowo!



    Wywiad ze mną
    opublikowała „Rzeczpospolita” Okraszony jest taką właśnie fotką z koralikami. To zupełnie nie po linii ideologicznej tej gazety! Mam nadzieję że nikt w redakcji nie będzie miał problemów….

    Oto nowa artystka z mojej stajni – mroczna, gotycka Lady E.V.A.

    Więcej fotek (a właściwie stopklatek z filmu) można podziwiać w albumie na facebooku

    Już wkrótce damy czadu w teledysku o martwym Flamingu.

    W zeszłym tygodniu bawiłem na Cyprze, robiąc przyrodniczy rekonesans.


    Mój pobyt dramatycznie przedłużył się o dwa dni na skutek wiadomej paniki lotniczej i chmury wulkanicznej, o czym z lubością opowiadałem na facebooku. Gdybym był lubiącym się nad sobą użalać pisarczykiem w stylu Jasia Kapeli, pewnie napisałbym o tym teraz, jeśli nie minipowieść to przynajmniej meganotkę, ale nie jestem więc nie napiszę. Tylko krótkie, rzeczowe sprawozdanko – najpierw lista zaobserwowanych ptaków, które pamiętam, wytłuściłem nowozaliczone gatunki:

    Perkozek
    Bączek
    Czapla modronosa
    Czapelka złotawa
    Czapla nadobna
    Czapla siwa
    Czapla purpurowa
    Ibis kasztanowaty

    Flaming różowy
    Podgorzałka – jak boga kocham innych kaczek nie było!
    Sęp płowy
    Błotniak stawowy
    Myszołów zwyczajny
    Pustułeczka
    Pustułka
    Kobczyk
    Sokół skalny
    Góropatwa azjatycka
    Frankolin obrożny
    Zielonka – bardzo łatwa do obserwacji na małych stawkach, niestety karliczki, na którą liczyłem, nie było.  
    Łyska


    Szczudłak – tego wszędzie pełno, wrzucam fotę w nietypowym środowisku, żeby popodziwiać całą długość szczudeł.

    Żwirowiec sp. – całe stado, ale zanim zdążyłem się przyjrzeć – odleciały…
    Sieweczka obrożna
    Sieweczka morska


    Czajka szponiasta - niesamowita, w locie nie mniej piękna od kraski.


    Biegus zmienny
    Batalion
    Brodziec leśny
    Brodziec samotny
    Piskliwiec
    Mewa romańska
    Rybitwa krótkodzioba
    Gołąb skalny
    Grzywacz
    Sierpówka
    Syczek
    Jerzyk
    Jerzyk alpejski
    Zimorodek srokaty


    Żołna zielona

    Kraska
    Dudek
    Skowrończyk krótkopalcowy
    Dzierlatka – chyba najpospolitszy ptak na wyspie
    Dymówka
    Świergotek polny
    Świergotek drzewny
    Pliszka żółta – oczywiście podgatunek feldegg z ciemnym łepkiem i soczyście żółtym brzuszkiem
    Pliszka siwa
    Strzyżyk
    Pokrzywnica
    Słowik rdzawy
    Pleszka
    Pokląskwa
    Białorzytka
    Białorzytka cypryjska
    Kopciuszek
    Kos
    Chwastówka
    Wierzbówka
    Trzcinniczek
    Zaganiacz blady
    Pokrzewka aksamitna
    Pokrzewka cypryjska
    Pokrzewka pustynna
    - największy ratyt! Dwa ptaki na wysypisku śmieci koło Aya Napa.
    Świstunka leśna
    Muchołówka mała
    Bogatka
    Sosnówka – podgatunek P.a. cypriotes
    Wilga



    Dzierzba rudogłowa



    Dzierzba białoczelna
    – skubana – w przeciwieństwie do innych dzierzb nie trzyma się małego terytorium tylko „pojawia się i znika”.

    Sójka
    Sroka
    Kawka
    Wrona siwa
    Szpak
    Wróbel domowy




    Wróbel śródziemnomorski
    – straaasznie fajny ptaszek :)

    Zięba – ciekawe, tylko w górach.
    Kulczyk
    Szczygieł
    Dzwoniec


    Ortolan – u nas jak siedzi na topoli to tak tego nie widać, ale tu na kredowej skale – rzeczywiście ma zielony łeb!

    Trznadel modrogłowy samczyk ma obłędnie wzruszającą kompozycję dwóch pastelowych kolorów. Nie mam foty, ale mam na filmie który kiedyś tam zmontuję

    Potrzeszcz

    Pewnie to i owo przeoczyłem, w sumie jakieś 90 gatunków – może niedużo, ale Cypr nie jest bynajmniej miejscem do którego się jeździ aby oglądać ich liczne stada. Chociaż jest takie miejsce – laguna tuż koło samego lotniska w Larnace, gdzie kotłowało się tego sporo – czaple, flamingi, żwirowce, szczudłaki, czajki szponiaste, drobniejsze siewki i rybitwy… Generalnie jednak główną ptasią unikalnością Cypru są dwa gatunki endemiczne – tu na filmiku:

    Oraz bardzo duża szansa na spotkanie na przelocie któregoś z ponad setki gatunków lęgowych na Bliskim Wschodzie, odleglejszych częściach Azji czy innych krajach śródziemnomorza. Mi się tak udało z żołną zieloną i pokrzewką pustynną.  

    Sama lista ptaków to zdecydowanie zbyt mało, destynację trzeba pochwalić za wybitną urodę szaty roślinnej (mnóstwo endemitów) – tutaj pospolity czystek szałwiolistny Cistus salvifolia:

    I całkiem liczną herpetofaunę, tu jej herbowy przedstawiciel, wszędobylski hardun: 

    Wyspę zwiedza się w miarę tanio i wygodnie – niewielkie odległości, dobre drogi (nawet te trzeciorzędne), powszechna znajomość angielskiego. Na zakończenie, żeby nie było, że same suche gatunki, dwie kiczowate fotki krajobrazów:


    Klify Kensington


    Lasy sosny czarnej w górach Trodos.

    I jeszcze refleksja… Niektórych może zdziwić, że dopiero teraz zaliczyłem np. flaminga albo chwastówkę. Tak to jest jak się przez lata organizuje wycieczki dla innych, samemu nigdzie nie wyjeżdżając…;) Czas to zmienić. Kolejny wypad – w czerwcu do Hiszpanii! 

    Znów poświęciłem cały dzień na głupoty ale, powiem nieskromnie – byłem to winien Białemustokowi. Chodzi o piosenkę o białostockim logo, parodię „Biełych Roz”, wymyśloną i nagraną ponad rok temu, w styczniu 2009, w epicentrum pamiętnej afery wokół homo-słoneczka. Tamto nagranie tworzone w pośpiechu i w przeziębieniu, jest nawet jak na moje skromne kacze standardy słabiusieńkie – robione chałupniczo, podkład z głośników bez odsłuchu itp.  Teraz kiedy mam już trochę lepsze domowe studyjko, postanowiłem nagrać to jeszcze raz.

    Z początkiem marca wybrałem się z sentymentalną wizytą na Podlasie, z której pochodzi większość zdjęć w filmiku poniżej. Pierwszy raz od dziesięciu lat spędziłem w tym mieście całą noc, odwiedzając stare i nowe knajpy. Nadal trzyma się dzielnie przyteatralna kawiarnia Lalek, pierwsza artystyczna speluna, w której zaczynałem pić w połowie lat 90-tych i w której jako jeden z tzw. pierwszokomórkowców szpanowałem ciężką walizkową nokią. Straciło swój urok „metro” niegdyś ostoja ciężkich i brudnych undergroundowych klimatów, dziś miejsce spędu emo-dzieciarni. Ale jest na imprezowej mapie Białegostoku miejscówka zaskakująca, jeszcze bardziej queerowa i wyczesana niż warszawski „Plan be” i krakowskie „Miejsce” razem wzięte. Brocząca tęczową krwią szrama na  homofobicznym obliczu stolicy Podlasia. Niech więc jej reklamówką będzie mój nowy teledysk!

    Ten domek 0:45 – 048 między blokami KZKS na Starosielcach – tam mieszkałem w latach 1992-2000 ;) 

    Empetrójkę (bez dialogów) można ściągnąć stąd…>

    Albo odsłuchać online tutaj albo tutaj.

    Wielokrotnie miałem okazję spotkać go na żywo, uścisnąć dłoń. Nie skorzystałem, oj jak żałuję. Teraz dostałem zaproszenie na stypę:

    Pojechałbym. Niestety wcześniej na ten sam dzień zarezerwowałem bilet lotniczy na Cypr, już tego nie odkręcę. Jeszcze bardziej żałuję. Co za smutek.  

    W ramach primaaprilisowego humoru postanowiłem zmienić swoją fotkę profilową mojego konta na fejsbuku. Na fb tylko gęba a tu całość. O ile dobrze pamiętam było to w słynnym roku 1988, dokładnie 22 lata temu, kiedy miałem… 22 lata.

    A na facebook zapraszam, mimo mojego konserwatyzmu, i niechęci do mnożenia moich bytów internetowych jednak przekonałem się do użyteczności tego serwisu. Dlatego tam wrzucam różne drobne notatki a tu, na bloga, jedynie wiadomości cięższego kalibru. 


    • RSS