Od dawna śpiewam ten cykl, słynną Winterreise ze słowami które Barańczak dopisał do muzyki Schuberta wydając w 1994 roku tomik pt „Podróż Zimowa. Poezja ta uznana została przez krytykę za rzecz absolutnie „nie do śpiewania”, a jedynie literacką grę z oryginałem. Nie wierzę w to absolutnie. Dla mnie poeta, którego teksty ożywały wcześniej m.in. w Piwnicy pod Baranami („Niech pan zajmie mi miejsce”) ewidentnie podjął próbę – jak byśmy dziś powiedzieli – wylansowania swojego lirycystycznego rzemiosła na klasycznym dziele. Wjechaniu na kobyle schubertowskiego muzycznego arcydzieła na filharmonijne salony.     

Próba nie udała się. Poza pojedynczymi wykonaniami repertuar nie zagościł w salach koncertowych. Pisała o tym przed dwoma laty znana muzyczna publicystka. Teraz jakby się to zmienia. Tu i ówdzie trafiam w sieci na informacje o kolejnych wykonaniach. Niebawem przymierza się do tego – ba, Opera Krakowska!  Wypada więc przypomnieć że ja, ze swoimi wykonaniami m.in. w Teatrze 38 i Willi Decjusza w Krakowie byłem pierwszy :) A dziś publikuję po raz pierwszy nagranie jednej pieśni z wideo-interpretacją, w której w roli gangsterki wystąpiła Dagmara Siatka:

Wszystko oczywiście domowa, amatorska robota, więc proszę o wyrozumiałość :)

Nagrania dwóch innych pieśni są na wrzucie: pierwszej i dwunastej, ale nie jestem jeszcze zadowolony z brzmienia tych nagrań. Cóż, cyły cykl liczy 22 numery. Nie wszystkie barańczakowe słowa są równie udane co tego ‚bankowego’ kawałka, ale wiele z nich jeszcze nagram.